...była sobie Kasia, która bardzo lubiła jajka niespodzianki. Gruchała w sklepie każdym, aż znajdowała najcięższe, i w nim właśnie była zabawka ręcznie malowana. Każde trzeba było wygruchać, inaczej mogły się trafić puzzle albo głupi samochodzik.
Długo, długo później, a konkretnie jakieś 20 lat później... O tym w następnych postach.